stal chirurgiczna, jadeit, awenturyn
Może nie powinnam tak mówić, ale jestem bardzo dumna z tej pary kolczyków. Udały mi się tak jak chciałam, a kolory po wypaleniu wyszły odpowiednie. Chyba wreszcie wyczułam ile czego trzeba dodać, żeby kolor był odpowiedni ;)
stal chirurgiczna, sutasz cernitowy
Jak to jest, że zawsze nowe wzory wstawiam do wyzwań art-piaskownicy? I po raz kolejny tak jest.
Kolory podała Mona, a ja przez cały tydzień męczyłam się nad tym beznadziejnym odcieniem magenty. Zmieszałam fuksjowy cernit z kilkoma innymi i nadal nie pomogło. Niektóre bloczki masy są bardzo miękkie, a inne bardzo twarde. Więc jak niby miałam stworzyć z rozpadającego się w palcach materiału cieniuteńkie nitki? Wrrr...jakoś dobrnęłam do końca i oto mogę pokazać gotowe kolczyki.
No comments:
Post a Comment
Bardzo mi miło, że czytasz i komentujesz mojego bloga.
Każdy komentarz jest tutaj mile widziany.